Czerwiec to nie był przypadek!
- Środowiskowy sprawdzian: Cztery miesiące na prosumenckim rollercoasterze
- Licznik depozytu znów bije w dobrą stronę
- Dlaczego lipiec utrzymał wysoki poziom?
- Jak utrzymać ten sukces w kolejnych miesiącach?
Czerwiec przyniósł upragniony przełom, ale w głowach wielu prosumentów kiełkowało niepokojące pytanie: „Czy to tylko jednorazowy wybryk rynku?”. Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) właśnie rozwiały te wątpliwości i podały oficjalną rynkową miesięczną cenę energii (RCEm) za lipiec 2026 roku.

Wynik? 262,88 zł/MWh!

To ostateczny dowód na to, że letnie miesiące wywalczyły sobie nową, stabilną rzeczywistość. Choć stawka jest minimalnie niższa niż w rekordowym czerwcu, mieści się w tym samym, wysokim przedziale cenowym. Słońce w zenicie wciąż ma swoją wymierną cenę!
Środowiskowy sprawdzian: Cztery miesiące na prosumenckim rollercoasterze
Spójrzmy na szerszy obraz. Lipiec udowadnia, że najgorsze momenty tegorocznej wiosny mamy już daleko za sobą, a rynek osiągnął dojrzały, przewidywalny poziom.
| Okres | Cena RCEm (zł/MWh) | Cena za 1 kWh (netto) | Status i ocena rynkowa |
| Kwiecień 2026 | 132,92 zł | ~0,13 zł | Dno cenowe i wiosenny krach |
| Maj 2026 | 191,37 zł | ~0,19 zł | Ostrzeżenie i powolne zbieranie sił |
| Czerwiec 2026 | 273,20 zł | ~0,27 zł | Wielkie, wyczekiwane odbicie |
| Lipiec 2026 | 262,88 zł | ~0,26 zł | Stabilizacja na wysokim, letnim poziomie |
Za każdą kilowatogodzinę wysłaną do sieci w lipcu otrzymujesz 26 groszy netto. To dwa razy więcej niż w pamiętnym, kwietniowym dołku!
Licznik depozytu znów bije w dobrą stronę
Powróćmy do naszego flagowego przykładu prosumenta, którego instalacja pracowała na pełnych obrotach pod lipcowym, upalnym niebem. Produkcja wyniosła ponownie ponad 1700 kWh, a po zaspokojeniu bieżących potrzeb domu, do sieci powędrowało 1200 kWh nadwyżki.
- Eksport do sieci: 1200 kWh
- Zasilenie depozytu prosumenckiego w lipcu: Aż 315,46 zł!
Gdy przypomnimy sobie, że w kwietniu za dokładnie taką samą ilość oddanego prądu depozyt wzrósł o marne 160 zł, widać jak na dłoni, że letni bilans daje realną przestrzeń do oddechu. Ponad 315 złotych z jednego miesiąca to konkretna poduszka finansowa, która będzie pracować na Twoje rachunki jesienią i zimą.
Dlaczego lipiec utrzymał wysoki poziom?
Utrzymanie stawki w okolicach 260 zł w szczycie sezonu słonecznego to zasługa kilku kluczowych procesów:
- Klimatyzatory w pełnym natarciu: Lipcowe fale upałów zmusiły miliony Polaków oraz tysiące firm do intensywnego chłodzenia budynków. Zapotrzebowanie na prąd w godzinach południowych (dokładnie wtedy, gdy fotowoltaika produkuje najwięcej) było ogromne.
- Brak cenowych dołków: Stabilny popyt ze strony przemysłu i usług w dni robocze uchronił giełdę przed drastycznymi, ujemnymi cenami w godzinach szczytu.
- Elastyczniejsza praca sieci: System sprawniej absorbował nadwyżki, ograniczając konieczność sztucznego wyłączania fotowoltaiki.
Jak utrzymać ten sukces w kolejnych miesiącach?
Stabilna cena za eksport nie oznacza, że należy zapomnieć o domowej autokonsumpcji.
- Autokonsumpcja wciąż wygrywa: Pamiętaj, że kupując prąd z sieci wieczorem, płacisz za niego (wraz z dystrybucją) ponad 1 zł za kWh. Każda kilowatogodzina zużyta w dzień (np. na chłodzenie domu czy ładowanie samochodu) przynosi większą oszczędność niż 26 groszy zysku z depozytu.
- Gromadź depozyt na chłodniejsze dni: Wykorzystaj lipiec i nadchodzący sierpień, aby zbudować maksymalnie duży depozyt. Jesienią, gdy dni staną się krótsze, zgromadzone środki automatycznie obniżą Twoje rachunki za prąd.
Lipiec płaci uczciwie? na pewno udowodnił, że fotowoltaika w systemie net-billing ma mocne fundamenty, gdy rynek potrzebuje energii. Czas czerpać z tego pełnymi garściami!
Podsumowanie czy lipiec płaci uczciwie
Kluczowe wnioski z lipcowego raportu
- Stabilizacja na wysokim poziomie: Cena utrzymała się w bezpiecznym przedziale ~26 groszy za kWh, podwajając stawkę z kwietniowego dołka.
- Upalny sprzymierzeniec: Masowe chłodzenie budynków i praca klimatyzacji w całej Polsce wygenerowały ogromny popyt w godzinach szczytu PV, uchroniąc giełdę przed ujemnymi cenami.
- Konkretny bufor na zimę: Wpadające do depozytu 315 zł tworzy realne zabezpieczenie finansowe na nadchodzące, ciemniejsze miesiące.
- Autokonsumpcja nadal wygrywa: Sprzedaż za 26 groszy cieszy, ale zużycie prądu na własne potrzeby w południe (zamiast odkupowania go wieczorem po >1 zł/kWh) pozostaje najefektywniejszą strategią.
Blok w blogu czyli czas na propozycję
Po roku pełnym rachunków, wzrostów i energetycznej niepewności… pora na coś, co naprawdę daje moc.
Bo skoro prąd drożeje, to chociaż energia w nas powinna kosztować mniej.
Dlatego zamiast liczyć kilowatogodziny, warto naładować baterie czymś, co naprawdę działa:
Unikalne Kosmetyki – pielęgnacja, która regeneruje szybciej niż fotowoltaika w lipcu.
4F – ubrania, w których nawet rachunki za prąd nie są w stanie zgasić Twojej energii.
Bo prawdziwa niezależność zaczyna się wtedy, gdy dobrze wyglądasz, świetnie się czujesz i masz w sobie więcej mocy niż cały system elektroenergetyczny po modernizacji.
Gdzie szukać oszczędności ?

Na wielu stronach działa cashback , dlatego oszczędzaj na codziennych zakupach. Inflacja ciągle rośnie, wszystko drożeje więc i zwroty za zakupy coraz wyższe. Co trzeba zrobić? Wystarczy zainstalować wtyczkę do przeglądarki i kasa wraca na konto. Wypłaty już od 20 zł.
Wystarczy kliknąć w link by przejść na stronę Letyshops: https://letyshops.com/pl/winwin?ww=13297532
Więcej na tej stronie.
Dziękuję, że ze mną jesteś! ☀️🤝
Cieszę się, że śledzisz ze mną te rynkowe analizy. Przejście od kwietniowego rozgoryczenia do lipcowej stabilizacji pokazuje, jak ważna jest chłodna głowa i rozumienie zasad gry na rynku energii.
Zapisz naszą stronę w zakładkach i zaglądaj regularnie – już niedługo przeanalizuję wyniki za sierpień!




































































Dodaj komentarz