Rekordowe 345,68 zł/MWh! Słodko-gorzki triumf net-billingu i wielki paradoks jesiennego słońca

- Słodko-gorzki rekord: 345,68 zł/MWh we wrześniu!
- Droga na szczyt: Od kwietniowej tragedii do wrześniowego eldorado
- Wielki paradoks net-billingu: Drogi prąd, topniejący wolumen
- Gdzie podziało się „darmowe słońce”? Anatomia wrześniowego skoku
- Mądra strategia na jesień: Jak nie zmarnować ani jednego promienia
- Ostatnia tarcza przed zimą: Zamykamy letni skarbiec
1. Słodko-gorzki rekord: 345,68 zł/MWh we wrześniu!

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) opublikowały właśnie Rynkową Miesięczną Cenę Energii (RCEm) za wrzesień 2026 roku. Licznik wybił absolutny rekord tego roku: 345,68 zł/MWh!
To oznacza, że za każdą kilowatogodzinę wysłaną do sieci dostajesz niemal 35 groszy netto. Rynek wreszcie płaci za naszą energię jak za zboże! Jest tylko jeden, dość bolesny problem: spoglądasz na aplikację swojej instalacji, a tam… produkcja drastycznie spada. Los bywa przewrotny – gdy giełda wreszcie oferuje najwyższe stawki w historii tegorocznego net-billingu, słońce zaczyna leniwie schodzić coraz niżej nad horyzont.
2. Droga na szczyt: Od kwietniowej tragedii do wrześniowego eldorado
Żeby docenić magię tej liczby, trzeba na chwilę wrócić pamięcią do wiosny. Gdyby w kwietniu ktoś powiedział nam, że we wrześniu sieć wyceni naszą energię na ponad 345 zł, uznalibyśmy to za bezczelną mrzonkę.
| Miesiąc | RCEm (zł/MWh) | Cena za 1 kWh (netto) | Zmiana względem kwietnia |
| Kwiecień 2026 | 132,92 zł | ~0,13 zł | Punkt odniesienia (Dno) |
| Maj 2026 | 191,37 zł | ~0,19 zł | +44% |
| Czerwiec 2026 | 273,20 zł | ~0,27 zł | +105% |
| Lipiec 2026 | 262,88 zł | ~0,26 zł | +98% |
| Sierpień 2026 | 294,53 zł | ~0,29 zł | +121% |
| Wrzesień 2026 | 345,68 zł | ~0,35 zł | +160% (ABSOLUTNY REKORD!) |
Stawka z września jest ponad 2,6 raza wyższa niż w kwietniowym dołku! Gdybyśmy przenieśli dzisiejszą cenę do czerwcowych rekordów produkcji, prosumenci kupowaliby nowe magazyny energii za sam miesięczny depozyt.
3. Wielki paradoks net-billingu: Drogi prąd, topniejący wolumen
I tu dochodzimy do prosumenckiego paradoksu września. W czerwcu czy lipcu typowa instalacja potrafiła wyprodukować 1700 kWh i wyeksportować do sieci 1200 kWh, co daje pokaźne zastrzyki depozytu.
Ve wrześniu niebo nie jest już tak łaskawe. Krótszy dzień, częstsze chmury i niższy kąt padania promieni sprawiają, że eksport do sieci spada często o połowę – np. do 600 kWh.
- Wrześniowa nadwyżka (przykładowe 600 kWh): $600 \text{ kWh} \times 0,34568 \text{ zł} =$ 207,41 zł
- Dla porównania (sierpień, 1200 kWh przy niższej cenie): 353,44 zł
Choć cena za pojedynczą kilowatogodzinę jest zachwycająca, łączna kwota zasilająca depozyt wcale nie bije rekordów. Właśnie tak działa rynkowa gra: energia jest najdroższa wtedy, gdy najtrudniej ją pozyskać z natury.
4. Gdzie podziało się „darmowe słońce”? Anatomia wrześniowego skoku
Skąd wziął się ten potężny wzrost ceny na giełdzie? To prosta ekonomia i zmiana sezonowa:
- Koniec piku nadpodaży: W maju i czerwcu południowe słońce dosłownie zalewało sieć, powodując zerowe lub wręcz ujemne ceny godzinowe, które ściągały średnią miesięczną w dół. We wrześniu fotowoltaika nie dusi już systemu.
- Szybszy powrót elektrowni węglowych i gazowych: Dzień kończy się wcześniej. Szczyt zapotrzebowania na prąd przesuwa się na godziny 17:00–21:00, kiedy słoneczne panele już milczą. System musi odpalać najdroższe bloki konwencjonalne, co wyznacza wysoką cenę krańcową dla całej giełdy.
- Początek sezonu chłodno-grzewczego: Chłodniejsze wieczory zmuszają do uruchamiania pompek obiegowych, dogrzewania domów i intensywniejszego oświetlenia. Popyt rośnie, a podaż czystej energii spada.
5. Mądra strategia na jesień: Jak nie zmarnować ani jednego promienia
Przy cenie 35 groszy za kWh eksportu każda wyprodukowana i oddana do sieci jednostka energii ma swoją realną wagę. Jak zarządzać domem, gdy słońca jest mniej, ale jest ono droższe niż kiedykolwiek?
- Przegląd paneli i czyszczenie: Jesienne liście, pył i brud potrafią zabrać 5–10% sprawności. Przy tak wysokiej cenie RCEm strata kilkudziesięciu kWh w miesiącu to realne kilkadziesiąt złotych wyciągnięte z Twojej kieszeni.
- Autokonsumpcja w szczycie produkcji: Choć 35 groszy za eksport brzmi dumnie, pamiętaj, że prąd pobierany z sieci wieczorem nadal kosztuje Cię ponad 1 zł/kWh (z dystrybucją). Zużycie własnego prądu w ciągu dnia ciągle jest 3 razy bardziej opłacalne niż jego sprzedaż!
- Analiza taryf na zimę: Jeśli Twój depozyt prosumencki pęka w szwach po udanym lecie, zaplanuj, jak mądrze go skonsumować, łącząc go np. z tanią strefą nocną (G12w).
6. Ostatnia tarcza przed zimą: Zamykamy letni skarbiec
Wrzesień to symboliczna kropka nad „i” dla letniego sezonu prosumenckiego. Od kwietnia do września zbudowaliśmy fundament finansowy, który przez najbliższe, ciemne miesiące będzie chronić nasze portfele.
Gdy podsumujemy depozyty zebrane w cieplejszych miesiącach (z kwietniowego dołka, czerwcowego boomu i wrześniowego rekordu cenowego), okazuje się, że net-billing w 2026 roku dał świadomym użytkownikom solidną poduszkę finansową. Ten skarbiec zacznie teraz pracować na Twoje zimowe rachunki za ogrzewanie i światło.
Podsumowanie i BILANS SEZONU 2026
Wrzesień 2026 zamyka słoneczny półroczny maraton stawczym rekordem 345,68 zł/MWh. Pokazuje nam dobitnie nową zasadę rynku: im mniej słońca w sieci, tym droższa staje się każda wygenerowana kilowatogodzina.
| Okres | RCEm (zł/MWh) | Stawka za 1 kWh (netto) | Szacowany depozyt z nadwyżki |
| Kwiecień 2026 | 132,92 zł | ~0,13 zł | ~159,50 zł (przy 1200 kWh) |
| Maj 2026 | 191,37 zł | ~0,19 zł | ~229,64 zł (przy 1200 kWh) |
| Czerwiec 2026 | 273,20 zł | ~0,27 zł | ~327,84 zł (przy 1200 kWh) |
| Lipiec 2026 | 262,88 zł | ~0,26 zł | ~315,46 zł (przy 1200 kWh) |
| Sierpień 2026 | 294,53 zł | ~0,29 zł | ~353,44 zł (przy 1200 kWh) |
| Wrzesień 2026 | 345,68 zł | ~0,35 zł | ~207,41 zł (przy spadku do 600 kWh) |
Kluczowe wnioski:
- Rekordowa wycena: Wrzesień okazał się najdroższym miesiącem 2026 roku pod kątem wyceny RCEm.
- Mniejszy wolumen: Z powodu mniejszej insolacji łączna kwota dopisana do depozytu jest niższa niż w szczycie lata, ale stawka za unit jest najwyższa.
- Tarcza gotowa: Zgromadzony od kwietnia do września depozyt stanowi gotowe zabezpieczenie na nadchodzący sezon grzewczy.
Blok w blogu czyli czas na propozycję
Po roku pełnym rachunków, wzrostów i energetycznej niepewności… pora na coś, co naprawdę daje moc.
Bo skoro prąd drożeje, to chociaż energia w nas powinna kosztować mniej.
Dlatego zamiast liczyć kilowatogodziny, warto naładować baterie czymś, co naprawdę działa:
Unikalne Kosmetyki – pielęgnacja, która regeneruje szybciej niż fotowoltaika w lipcu.
4F – ubrania, w których nawet rachunki za prąd nie są w stanie zgasić Twojej energii.
Bo prawdziwa niezależność zaczyna się wtedy, gdy dobrze wyglądasz, świetnie się czujesz i masz w sobie więcej mocy niż cały system elektroenergetyczny po modernizacji.
Gdzie szukać oszczędności ?

Na wielu stronach działa cashback , dlatego oszczędzaj na codziennych zakupach. Inflacja ciągle rośnie, wszystko drożeje więc i zwroty za zakupy coraz wyższe. Co trzeba zrobić? Wystarczy zainstalować wtyczkę do przeglądarki i kasa wraca na konto. Wypłaty już od 20 zł.
Wystarczy kliknąć w link by przejść na stronę Letyshops: https://letyshops.com/pl/winwin?ww=13297532
Więcej na tej stronie.
Dziękuję, że jesteś ze mną do samego końca! ☀️🍂🤝
Wytrwałe śledzenie zawiłości rynkowych od kwietniowego dołka aż po wrześniowy szczyt udowadnia, że zarządzanie własną energią to dla Ciebie coś więcej niż tylko panele na dachu. To świadoma i opłacalna gra!
Przed nami chłodniejsze miesiące, w których wykresy produkcji spadną, ale nagromadzone środki zaczną realnie chronić Twój domowy budżet. Zapisz moją stronę w zakładkach – przed nami jesienne podsumowania i kolejne rynkowe doniesienia!








































































Dodaj komentarz